Wróciłam! :)
Nie było mnie aż cały tydzień, w tym czasie byłam na najpiękniejszym festiwalu świta czyli na Przystanku Woodstock! <3 Byłam już na nim piąty raz, ale tym razem również tam pracowałam. Na górce ASP dla BlaBlaCar malowałam woodstokowiczów farbami UV.
Ależ było zabawy!
Każdy kto mnie odwiedził miał szalone pomysły i opowiadał najciekawsze historie.
Wszyscy serdeczni i uśmiechnięci niezależnie od pogody.
A pogoda była kiepska bo na tydzień do może z 3 dni były słoneczne.
Na festiwal jechałam z mocnym postanowieniem zrobienie na sobie ciekawych szalonych makijaży i sprzęt do tego pojechał ze mną. Niestety deszcz lub upał, brak snu i ciągłe szukanie czegoś w namiocie zniechęciły mnie. No i plus kiedy mój facet mówi "Wyglądasz tak słodko bez makijażu, nie maluj się dzisiaj" też nie pomagało. No więc potraktowałam to też jako urlop od makijażu.
Chociaż nie od korektora pod oczy! Chwalmy ten produkt! ;)
Oczywiście musi być też fotorelacja:
A w pierwszy dzień robiłam koleżankom sombre farbami w sprayu taka zabawa!
Paula
(Naturalnie ma bardzo ciemnie prawie czarne włosy, tak więc duże ilości takiej farby pokryją nawet ciemne włosy! :))
Kasia
My :)
Moje miejsce pracy, błotko i cudowny BlaBlaCar.
Mój widok z pracy.
Cudne kolory farb UV od Kryolan i pamiątkowa przepustka. :)
A tutaj parę zwariowanych, kolorowych osób.
Już po pracy, ostatni dzień. <3
Mój woodstokowy makijaż czyli ulubione produkty.
* Płynny kamuflaż Catrice 010
* Puder prasowany transparentny 3S 302 Inglot
* Róż kremowy Tickled CB13 NYX
* Zalotka do rzęs Inglot
* Tusz do rzęs Rocket Volum Express Maybelline
* Kohl na linie wodną 080 Natural Glaze Max Factor
* Brwi- Color Tattoo 24, 40-Permanent Taupe Mayballine (zapomniałam ustawić do zdjęcia ;))
* Pomadka ochronna Tisane
Jeśli chciałam poczuć się pomalowana chwytałam po mój ulubiony zestaw, pomadka matowa Inglot 411 i konturówka do ust Golden Rose Dream Lips Lipliner 410.
<3
Jeśli ktoś z Was zastanawia się nad tym czy za rok jechać na ten festiwal to mówię Wam jedźcie! Nie pożałujecie! Jeśli boicie się brudu i trudu mieszkania w namiotach i korzystania z toitoi itd, nie martwcie się! Ja jestem osobą bardzo czystą, i tam również czysta byłam oczywiście im więcej razy jadę tym mniej czystością się przejmuje ale da się. :) Najważniejsze jest nasze nastawienie i przygotowanie, ale to tak jak ze wszystkim.
Plus ludzie z którymi będziemy dzielić te chwile. Wspomnienia zostają na zawsze!
I po festiwalu...
Może do zobaczenia za rok, chociaż na te 3 dni... ;)
Dorota










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz